Tu jesteś:
| JULIAN LANGE |
| Wpisany przez PiotrS |
| sobota, 21 stycznia 2012 22:04 |
|
Urodził się 9 stycznia 1873 roku w Chełmnie. Młodość spędził w Berlinie, działając w młodzieżowych organizacjach polonijnych i towarzystwie gimnastycznym „Sokół”. W tym ostatnim pełnił nawet funkcję komendanta. Przyczynił się do zastąpienia tradycyjnych ćwiczeń gimnastycznych musztrą i ćwiczeniami z bronią. Te wojskowe umiejętności przydały się podczas walk powstańczych. Członkowie Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół” licznie zasili szeregi Straży Obywatelskiej powołanej do życia pod koniec 1918 roku. Organizacja ta pełnić miała rolę sił porządkowych. Jej zadaniem było utrzymanie spokoju wśród mieszkańców Poznania i stonowanie nastrojów rewolucyjnych. Do kierowania tą służbą wyznaczono Juliana Lange, który stał na czele Komendy Straży Obywatelskiej składającej się z Polaków, Niemców i Żydów. Podjęte przez nowo wyznaczonego szefa działania sprawiły, że w niedługim czasie organizacja ta została zdominowana przez Polaków. Niezbędny sprzęt wojskowy jak broń, umundurowanie itp. przyznany został przez Radę Robotników i Żołnierzy w Poznaniu. Dzięki staraniom m.in. Juliana Lange powstała zorganizowana grupa (przemianowana 27 listopada 1918 r. na Straż Ludową), która odegrała ważną rolę w Powstaniu. Jednym z ważniejszych zadań jeszcze przed wybuchem Powstania było zabezpieczenie przyjazdu Ignacego Paderewskiego do Poznania. Władze niemieckie, domyślając się jak ta wizyta wpłynie na i tak ożywionych Polaków, chciały zablokować delegację (sławnemu polskiemu pianiście towarzyszyli przedstawiciele aliantów). Gdy nie udało się zatrzymać pociągu na trasie z Gdańska, Niemcy postanowili zmusić znamienitych gości do wyruszenia do Warszawy bez wysiadania w Poznaniu. Delegacja zagościła jednak w Poznaniu. Jak podaje Dziennik Poznański: Lange ze strażą zagroził Niemcom, że będzie strzelać, jeśli nie pozwolą Paderewskiemu wysiąść w Poznaniu. Na tę chwilę czekały tłumy marzące o odzyskaniu przez Wielkopolskę niepodległości. Dzięki dobremu zabezpieczeniu (wg Rzepeckiego, który brał udział w tamtych wydarzeniach uzbrojono 800 ludzi, a kolejne prawie 1200 czekało w obwodzie) delegacja bezpiecznie dotarła do Bazaru. Dzień po przyjeździe Paderewskiego wybuchło powstanie. Do ochrony Bazaru, w którym gościła delegacja wyznaczono podległe Julianowi Lange oddziały Straży Ludowej. On sam brał udział w pertraktacjach z Niemcami broniącymi się w gmachu Prezydium Policji w Poznaniu oraz ataku na koszary saperów na Wildzie. Straż Ludowa kierowana przez Juliana Lange ciągle się rozwijała. W maju 1919 roku liczyła 130 tys. członków. Dzięki temu odegrała bardzo ważną rolę w utrzymaniu porządku i obronie zdobyczy powstania od rozejmu w Trewirze, aż do przejęcia przyznanych Polsce ziem w 1920 roku. Po Powstaniu Wielkopolskim Julian Lange kontynuował swoją służbę ojczyźnie. W latach 1919-1929 Julian Lange został szefem Wydziału Wojskowego Komitetu obrony Śląska. Organizował wysyłkę ochotników do powstań śląskich i prac plebiscytowych. Osobiście wziął udział w III powstaniu śląskim. W okresie międzywojennym kierował fabryką sprzętu rolniczego Zakładów H. Cegielski w Poznaniu. Nadal aktywnie działał w towarzystwie gimnastycznym „Sokół” i pisał swoje wspomnienia. Podczas II wojny światowej zamieszkał w Puszczykowie przy ul. Poznańskiej 11. Zmarł 9 czerwca 1954 roku. Pochowany został na puszczykowskim cmentarzu. Wymieniając najważniejszych przywódców Powstania Wielkopolskiego rzadko podaje się nazwisko Juliana Lange. Pozostaje on jakby w cieniu wielkich dowódców, którzy później kontynuowali kariery wojskowe. Nie można jednak zapominać, że sukces zawdzięczamy nie tylko tym, którzy wydawali rozkazy i kierowali powstaniem, ale wszystkim, którzy narażali swoje życie. To oni wywalczyli nam wolność i za to należy się im pamięć i chwała. |








